"Lot i po locie..."
6 grudnia o godzinie 12 nasz eksperymentalny balon stratosferyczny BOBAS-NG został wypuszczony ze stanowiska w Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Legionowie. Wylądował na Białorusi jakieś 300m od granicy z Polską, prawdopodobnie w koronach drzew na wysokości jakichś 15 metrów. Ok. godziny 22 ostatni raz odebraliśmy telemetrię z odległości ok. 5 km od miejsca przebywania naszej kapsuły (52 57.7479 N 023 56.8837 E, wysokość 167 m). Trudno określić na ile jeszcze godzin pozostało baterii.
Wraz z naszą kapsułą poleciał również BOBAS-7. Podana przez niego pozycja po wylądowaniu z godziny 13:17:17 to 52 57.7427 N, 023 56.8737 E, wysokość 174 m. Wygląda więc na to, że nasza kapsuła znalazła się dalej od granicy w głąb obcego terytorium. :P
W chwili obecnej trwają oficjalne procedury mające na celu odzyskanie obydwu ładunków od strony białoruskiej.
Balon odzyskany. Więcej szczegółów wkrótce.

Filmik Marcina Stolarskiego ze startu i obserwacji przebiegu lotu w CAMK (Lot naszego balonu był jednym z wydarzeń towarzyszących otwarciu stacji kontroli misji projektu BRITE, "Pierwszego Polskiego Satelity Naukowego"):
Moment startu z innej perspektywy
Analizujemy dane, szczegóły wkrótce...
Radio RTTY było niezawodne - odbieraliśmy telemetrię z samochodu przez praktycznie przez cały czas trwania lotu (zasięg >100km). Częstotliwość w trakcie lotu jakoś szczególnie się nie zmieniała. Odstęp między tonami (470 Hz) niezmienny. W momencie kiedy balon spadał i był blisko Ziemi trzeba było się zatrzymać w jakimś dobrym odsłonientym miejscu i nasłuchiwać celem uzyskania jak najdokładniejszej pozycji. Nasz ostatni wiarygodny odczyt to 2962 metry, balon znajdował się wówczas ponad 100km od nas.
GPS się zawiesił na wysokości 18227 metrów włącznie z godziną. Ponownie zadziałał dopiero przy spadaniu poniżej tej wysokości w związku z tym od 11:57:29 do 12:39:43 nie mieliśmy odczytu pozycji. Będziemy próbować oszacować osiągniętą wysokość.
Moduł wykonawczy uległ dziwnej awarii przed startem (uszkodzenie pamięci programu?!). Poleciał jako element konstrukcyjny usztywniający ładunek, jak odzyskamy być może się dowiemy co się mu stało.
Moduł radiowy z APRSem nie dotarł na czas i w ogóle nie poleciał (SIC!).
Mieliśmy problem z dostępem do Internetu. Zebraliśmy dużo więcej telemetrii, niż udało nam się podesłać na tracker. Byliśmy jedynymi, którzy podsyłali pakiety poprzez dl-fldigi - trudno powiedzieć czemu GS CAMK ich nie podsyłał - podobno nie było problemu z odbiorem.
Ogromne podziękowania dla zespołu #highaltitude za udostępnienie trackera zailanego za pomocą oprogramowania dl-fldigi.
Nadawaliśmy w okolicy częstotliwości 434.404.4, RTTY 50 baud, 8N2, odstęp między tonami ok. 470 Hz.
Oprogramowanie dl-fldigi w trybie śledzenia balonów (HAB mode) ma możliwość autokonfiguracji dla naszego projektu (BOBAS-NG). Jedynie szerokość odstępu między tonami nie jest ustawiana poprawnie - należy ją prestawić (prawy klik na lewy dolny róg z RTTY, zmiana opcji z Custom na dowolną, z powrotem na Custom i wprowadzenie wartości). W trakcie lotu i tak zapewne zaistnieje konieczność wprowadzania poprawek. W zależności od wybranej częstotliwości i modulacji (LSB/USB) tony mogą być odwrócone bądź nie - należy użyć opcji Rv - okolice prawego dolnego rogu ekranu dl-fldigi.